Wesele w Kanie


* Spytam wprost: Jakie wino pił Chrystus i skąd pan o tym wie? (gatunki,
szczepy, smak, kolor – na obrazach widać, że jest to czerwone wino).
Czy na pewno było to wino sfermentowane czy może po prostu sok?
Czy było to koszerne wino i co to określenie znaczy?
Żadne zródła o tym nie wspominają. Kankomet, wzmiankowana ponad 200 razy w Biblii, była najlepszą odmianą uprawianą w czasach faraona Ramzesa III (ok.1200 lat przed Chrystusem). Nie wykluczone, że właśnie to wino było częścią rytuału żydowskiego i chrześcijańskiego. Wszystko wskazuje na to, że było to wino czerwone.
Nigdzie nie jest napisane jakie wino pił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, ale wiadomo, że Żydzi pili wino i uważali, że jest ono zdrowsze od wody. Niektórzy sądzą, że, podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus pił wino słodkie, o zapachu żywicy, miodu, daktyli i ziół. Być może, że w smaku przypominało dzisiejszy wermut bądź grecką retsinę. Wielu badaczy uważa, że było to ciemnoczerwone jak krew wino, jak sok z winogron, uprawianych nieopodal Jerozolimy
Każdy pobożny Żyd podczas Paschy winien wypić 4 kielichy wina. Zapewne zastanawiamy się, kiedy słyszymy fragment mówiący o pierwszym cudzie Pana Jezusa, przemieniającym wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej, ile to jest sześć stągwi kamiennych? A mówiąc dokładniej, ile litrów wina Pan Jezus sprezentował nowożeńcom z Kany? Według różnych źródeł sześć stągwi może pomieścić 480 do 720 litrów wina. Te sześć stągwi wina to była ilość niezwykle duża, chociaż nie mam pojęcia ilu gości było na tym weselu. Pamiętajmy także, że w owym czasie uroczystości weselne u Żydów bywało, że trwały około tygodnia lub nawet dwóch, a kolokwialnie nazywano wesele „piciem”.
Trzeba pamiętać, że w kulturze Izraela wino było napojem zwyczajnym i niezwykłym zarazem. Zwyczajnym, bo używało się go często przy posiłkach, zwłaszcza wieczornych. Było jednocześnie niezwykłe, bo stanowiło symbol radości, szczęścia, pomyślności. Jeśli na czyimś weselu brakowałoby wina, oznaczałoby to niewyobrażalny wstyd, hańbę, zapowiedź niepowodzenia.
Wyobraźmy sobie , że to my jesteśmy na ich miejscu. Ktoś każe nam zaczerpnąć wody do 6 stągwi i zanieść staroście weselnemu, mówiąc mu, że to jest wino! Poczulibyśmy się mocno zmieszani, pomyślelibyśmy, że Jezus robi sobie z nas kpiny. Ale słudzy wykonali polecenie Jezusa, uwierzyli w Jego moc i nie zawiedli się. Nowe wino okazało się znakomite, dobrze wystałe i wyrafinowane.
Mimo, że w czasach starożytnych najwyżej ceniono wina białe, mogło to być wino czerwone. Jak ustalili hiszpańscy naukowcy, Tutanchamon (ur. ok. 1342-39 p.n.e., zm. 1323 p.n.e.), faraon XVIII dynastii, pił wino czerwone. Czy to było wino czy moszcz (sok winogronowy) jest nadal rzeczą sporną. Greckie słowo oinos, występujące w Nowym Testamencie, określane najczęściej w polskich przekładach Pisma Świętego jako wino, może odnosić się zarówno do soku sfermentowanego (wina) jak i niesfermentowanego (soku, moszczu). Jednak greckiego słowa oinos w początkowym okresie istnienia Kościoła, używano na określenie świeżego soku gronowego. Przemawiają za tym poważne argumenty biblijno-historyczne.
W Septuagincie określenia oinos użyto dla określenia zarówno soku sfermentowanego (hebr. jain), jak i niesfermentowanego (hebr. Tirosz). Nowotestamentowe oinos może więc odnosić się do sfermentowanego albo pozbawionego alkoholu soku winogronowego i tylko kontekst lub cel określa znaczenie tego słowa. Stąd np. apostolski zakaz: Nie upijajcie się winem, odnosi się do napoju alkoholowego.
Część badaczy nie wyklucza, że to Tirosz spożywano podczas Ostatniej Wieczerzy. Niektórzy twierdzą, że sugerowanie, że Chrystus objawił swoją boskość przez cudowne stworzenie 480-720 litrów odurzającego wina dla pijanych gości weselnych (wśród których znajdowali się Jego uczniowie i matka bolejąca, że skończył się alkohol, i prosząca Jezusa, aby dostarczył pijanym już weselnikom więcej wina) świadczy o braku szacunku dla Jego osoby. I wreszcie utrzymywanie, że Jezus cudownie rozmnożył wino i spożywał napoje alkoholowe, nie tylko przeciwne jest zasadom interpretacji Biblii, ale prowadzi do konfliktu z zasadami moralnymi przedstawionymi w całym Piśmie Świętym. Są to jednak rozważania teologiczne związane z interpretacją Pisma Świętego, co do których nie mam prawa się wypowiadać.
W dniu Zesłania Ducha Świętego Apostołowie zaczęli mówić różnymi językami , ludzie zebrani wokół byli tym bardzo zdziwieni, a niektórzy żartowali sobie: „Młodym winem się upili” (gleukos). Greckie słowo „gleukos” oznacza mniej więcej to samo co „młode wino„. Jest to jedyny raz, kiedy słowo to jest użyte w Nowym Testamencie. Ciekawe, że słowo „tirosz” w greckim tłumaczeniu Starego Testamentu (Septuaginta) oznacza niesfermentowany świeży sok z winogron i było zawsze tłumaczone na grecki jako „gleukos” ! Najbardziej kontrowersyjny punkt, jeśli chodzi o użycie słowa „wino” w Nowym Testamencie, skupia się wokół Ostatniej Wieczerzy. Paweł i trzej Ewangeliści zgadzają się mówiąc, „wziął kielich”, podczas kiedy inni Ewangeliści dodają słowa „owoc winnej latorośli”.
W owym czasie Żydzi pili z pewnością wino, które dzisiaj nazywamy koszernym. Wino wytwarzane zgodnie z zasadami kaszrutu, rytualnie czyste, w odróżnieniu od „trefnego”, czyli nieczystego. Rygory produkcji takiego wina były i są niezwykle restrykcyjne (m.in. winorośl musi być nie młodsza niż 4 lata, winnica musi ugorować w każdy rok sabatowy (co 7 lat), wytwarzane i podawane może być wyłącznie przez koszernych Żydów). Dziś, z uwagi na wysokie koszty, praktycznie produkuje się tylko nieznaczne ilości wina koszernego. W naszych sklepach nie ma ich wcale, mimo, ze na etykietach widnieje „kosher”.
Wiadomo, że kiedy w Starym Testamencie mówi się o „owocu winnej latorośli” ( tirosz), oznacza to świeżo wyciśnięty sok z winogron. W obecnym języku słowo „wino”, przede wszystkim oznacza „wino alkoholowe”. Święto Paschy było obchodzone sześć miesięcy po żniwach, z czego można wnioskować, że „kielich” Jezusa musiał zawierać sfermentowany sok alkoholowy. Jednakże istniały różne sposoby zapobiegania fermentacji, dlatego taki wniosek może być bezpodstawny. Co więcej, winogrona mogły być powieszone w piwnicy i w ten sposób przechowywane przez większą część roku. Jaskinie skał wapiennych Palestyny stwarzają idealne komory do chłodzenia. Robią to wciąż jeszcze Arabowie.
Wino również stosowano jako lek. Ożywiało słabych, uspakajało ludzi w trudnej sytuacji, zmieszane z lekiem, było używane do złagodzenia cierpienia . Jest więc dosyć jasne i jednoznacznie, że wino było uznawane jako dobry dar od Boga. Jednak jak każda dobra rzecz, którą Bóg nam daje może być łatwo nadużywana i może zamienić się w przekleństwo.
(to tylko do ewentualnego wykorzystania)
Przy okazji warto przedstawić głęboką symbolikę, jaką dostrzegł św. Cypriana (list 63) w zwyczaju dolewania do kielicha mszalnego odrobiny wody: „Woda oznacza lud, wino zaś jest krwią Chrystusa. Gdy więc w kielichu miesza się wino z wodą, to lud staje się jednym z Chrystusem i wspólnota wiernych jednoczy się i łączy z Tym, w którego uwierzyła. To zjednoczenie i złączenie wody i wina w kielichu Pana przez zmieszanie tak się dokonuje, że owej mieszaniny już nie można od siebie oddzielić. Dlatego też nic nie zdoła Kościoła, czyli będącego w Kościele ludu, jeśli wiernie i mocno trzyma się tego, w co uwierzył, odłączyć od Chrystusa; będzie się Go stale trzymać i jego miłość będzie nierozerwalna. Nie można więc przy święceniu kielicha Pana ofiarowywać tylko samej wody ani też samego wina. Jeśli bowiem ktoś ofiarowuje samo wino, to krew Chrystusa pozostaje bez nas; jeżeli zaś ofiarowuje się samą tylko wodę, to lud jest bez Chrystusa. Skoro zaś oba się zmiesza i przez to wzajemnie się złączy, dopełnia się duchowa i niebiańska tajemnica”.
*.Ponoć w czasach biblijnych w Jerozolimie pito więcej wina niż wody.
Uważano ze to zdrowy napój. Podejście do wina w tamtych czasach
Lud pił raczej piwo niż wino. Niewątpliwie, pominąwszy jego znaczenie symboliczne, wino jest napojem bardzo higienicznym. Dodanie go do wody czyniło ją zdrowszą, nie wszyscy posiadali czyste studnie, do „uzdatniania” wody mogło służyć wino.
* Na kilka chwil przed śmiercią Jezus dostaje łyk wina do spożycia.
Wino, którego Chrystus odmówił, zaprawione było środkami odurzającymi, prawdopodobnie by pozbawić Jezusa świadomości. Sądzę, że mógł to być akt litości przed ogromnym cierpieniem. Ten fakt jest różnie interpretowany.
* Dlaczego wino jest bohaterem biblijnych opowieści ?
Dla wszystkich tradycyjnych wierzeń Starego Świata wino było symbolem i narzędziem poznania oraz wtajemniczenia. Czerwony kolor kojarzy się z krwią. Życie wieczne jest atrybutem nieśmiertelnych bogów, a picie wina pozwalało człowiekowi choć przez chwilę równać się z bogami. W hebrajskim słowo wino (jain) i tajemnica (sod) mają tę samą wartość numeryczną 70, czyli uniwersalność, a interpretacja liczb była zawsze kluczem do poznania. Winnica często symbolizuje Królestwo Boże , stąd od zawsze zakonnicy interesowali się uprawą winorośli i wytwarzaniem wina.
Krew Chrystusa jako sposobu odkupienia grzechu ma swój początek w Prawie Mojżeszowym. Raz w roku, arcykapłan składał ofiarę z krwi zwierzęcia na ołtarzu w świątyni za grzechy ludzi. Lecz ofiara z krwi była ograniczona w swojej efektywności, dlatego należało ją wciąż składać. Była to również zapowiedź doskonałej ofiary Jezusa na krzyżu, dokonanej „raz na zawsze” . Gdy została ona przelana, nie było już potrzeby ponownego składania ofiary z krwi baranów i kozłów.
Krew Chrystusa stała się Nowym Przymierzem. W noc poprzedzającą śmierć na krzyżu, Jezus podał kielich swoim uczniom mówiąc im: „Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was wylewa” (Ew. Łukasza 22.20).
Wiktor Zastróżny
Pierwszy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej
Cud w Kanie Galilejskiej był wielokrotnie opisywany i komentowany. Nic dziwnego. Pierwszy, jaki odnotowali Ewangeliści. Cud o ogromnym ładunku symboliki.
Wesele – święto związane z założeniem rodziny, nierozerwalnego związku kobiety i mężczyzny.
Święto miłości dwojga ludzi i początek ich samodzielnego społecznego życia. Okazja do wspólnej zabawy bliskich, sąsiadów i przyjaciół.
Jak dzisiaj, tak i wówczas święto pełne muzyki, tańca, radości i życzliwości ludzkiej.
Kana Galilejska to jednocześnie miejsce interwencji Maryi u swojego Syna w trosce o ważne sprawy zwykłych ludzi.
Jej pośrednictwo i prośba były nad wyraz skuteczne – wino uczynione przez Jezusa okazało się znacznie lepsze od tego, które rodzina pana młodego przygotowała na tę ucztę.
Matka naszego Pana wystąpiła tam nie tylko jako Orędowniczka spraw ludzkich, ale także jako Niewiasta wzywająca do posłuszeństwa Synowi.
Tajemnica Kany Galilejskiej to ważny dla nas program wypowiedziany w słowach Maryi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Maryja chce, abyśmy zawsze słuchali Jej Syna, naszego Pana i Zbawiciela.

