Filoksera (łac. Phylloxera vastatrix) to niezwykle groźny mszyca, która vW latach 1863–1897 spowodowała zniszczenia w europejskich winnicach, powodując gwałtowny spadek produkcji wina i destylatów winnych takich jaki koniak i brandy.
Nie da się ukryć, że przyczyniło się to do spopularyzowania w krajach europejskich whisky, postrzeganej obecnie jako trunek gentlemanów i symbol zachodniego dobrobytu, dawniej niewiele mającego wspólnego z wytwornością. Szkoci przebojem weszli na światowe rynki. By szybciej zaspokoić popyt, rozwinięto wtedy produkcję whisky blendowanej czyli mieszanki destylatów z różnych lat. Zdobytą pozycję utrzymują do dziś, powoli jednak koniak wraca do łask konsumentów. .
Zacznijmy od początku, a mianowicie jak w ogóle owad, którego naturalnym miejscem bytowania jest Ameryka Północna, dostał się do Europy i zaczął siać tam spustoszenie? Przyleciał o własnych siłach? Nie. Pomógł mu w tym człowiek.
W latach 80 XIX w. transport morski przeżywał prawdziwy rozkwit. W końcu XIX wynaleziono pierwszy samochód,z silnikiem spalinowym, obserwujemy wielki rozwój kolei. Statki były coraz szybsze i większe dzięki silnikom parowym. Czas podróży statku z Ameryki do Europy zmniejszył się z 3 miesięcy do 3 tygodni! To właśnie na statku niczego nieświadomi angielscy botanicy sprowadzili do Wielkiej Brytanii filokserę wraz z nowym gatunkiem winorośli – Vitis riparia.
Niedługo później w brytyjskich winnicach krzewy winorosliu zaczęły obumierać. Mszyca przeniosła się na kontynent i rozpoczęła siać spustoszenie we francuskich winnicach.
Filoksera znisczyła miliony hektarów europejskich winnic. Szkodnik ten, bladożóta maleńska mszyca żeruje na winorośli w dwóch formach: podziemnej, która niszczy korzenie i nadziemnej, atakującej liście. W Europie występowała znacznie groźniejsza niż liściowa, żerująca na korzeniach, powodując powstawanie zgrubień, gnicie systemu korzeniowego i w konsekwencji obumarcie całego krzewu.
W 1863 niedaleko Awinionu nad Rodanem, w małej wiosce Pujaut zaobserwowano, że na winoroślach usychają liście, a nieco ponad dwa lata później ginąć zaczęły same krzewy. Najpierw na lewym brzegu Rodanu, później w całej Francji i reszcie Europy.
W 1868 roku Jules-Émile Planchon, entomolog, szybko zaobserwował na wykopanych z ziemi jeszcze żywych winoroślach maleńkie owady , znane dzisiaj jako filoksera. Winnice zaczęły ginąć w zastraszającym tempie. Pomysłów na lekarstwo było wiele, od egzorcyzmów, zakopywania ropuch w ziemi, po podlewanie ludzkim moczem. Przypadkiem zauważono, że winorośle w przypadkiem podtopionej winnicy porażone filokserą krzewy odżywaja po kilku dniach od zalania. Wkrótce wiele winnic zaczęło przypominać pola ryżowe. Sam sposób, choć skuteczny był kosztowny i nie mógł pomóc wysoko położonym winnicom.
Szybko zauważono, że niektóre odmiany winorośli w Ameryce Północnej są odporne na owady i rozpoczęto nowe próby zażegnania kryzysu.
Zaczęto więc obszdzać winnice europejskie krzewami z Nowego Świata. Niestety, smak i aromat tych win okazał się o wiele gorszy od tych znanych wszystkim z Vitis Vinifera. Następnie zaczęto krzyżować odmiany europejskie z amerykańskimi, niestety było to rozwiązanie zaledwie połowiczne, więc z niego zrezygnowano.
Najtrafniejszym pomysłem, bo szczepienie krzewów. vitis vinifera na podkładkach amerykańskich winorośli. Pomimo początkowego sceptycyzmu co do tej metody, wkrótce zaczęto stosować ją masowo i tej metody używa się po dziś dzień.
Jedynym krajem na świecie, który oparł się pladze filoksery było Chile, kraj w owym czasie prawie całkowicie odizolowany od reszty świata. Chociaż początki winiarstwa są związane z Hiszpanami, to jego rozwój zawdzięcza Francuzom, którzy w końcu 19. wieku, po ataku filoksery na Europę, sprowadzili do Chile wiele szlachetnych odmian uprawianych do dziś.
Poza tym krajem było tylko parę pojedynczych winnic, którym udało się przejść przez ten okres suchą stopą. Dlaczego zostały oszczędzone? Nie do końca wiadomo. Możliwe były to odmienne uwarunkowania terenowe, piaszczyste lub łupkowe gleby, które stworzyły zaporę dla mszycy.
Jak uratowano europejskie winiarstwo?
Europejskie odmiany winorośli okazały się bezbronne wobec tej mszycy. Ostatecznym i jedynym skutecznym rozwiązaniem okazało się szczepienie szlachetnych europejskich krzewów na odpornych podkładkach amerykańskich. Metoda ta jest powszechnie stosowana na całym świecie do dziś.
Jeśli interesuje Państwa ta problematyka, więcej szczegółów znajdziecie Państwo w artykule Wojciecha Bosaka: http://www.winologia.pl/teksty_filoksera.htm