
Południowoafrykańscy producenci, w odróżnieniu od wszystkich innych na świecie, znają dokładną datę powstania pierwszego wina w swojej historii — był to 2 luty 1659 roku. Tego dnia Jan van Riebeck, który siedem lat wcześniej sprowadził tam pierwszych osadników holenderskich, napisał w swoim dzienniku: Dziś, Chwała Bogu, wino po raz pierwszy zostało wytłoczone z winogron Cape. W ten sposób zaczęła się historia winiarstwa w Republice Południowej Afryki. Praktycznie tylko południowo-zachodnia część RPA, omywana przez wzburzony Ocean Indyjski, chłodzona w różnym stopniu przez wiatry i zimny prąd benguelski znad Atlantyku, nadaje się do uprawy winorośli. Klimat regionów winnych jest w ogólnym ujęciu nieco cieplejszy niż kalifornijski czy śródziemnomorski, z chłodnymi, mokrymi zimami i ciepłymi suchymi latami. Górskie zbocza i doliny tworzą idealne środowisko dla winorośli, a morska bryza z obu oceanów chłodzi winnice podczas ciepłych letnich popołudni, spowalniając proces dojrzewania i tworząc intensywne smaki owocowe, charakterystyczne dla win południowoafrykańskich. Jeszcze kilkanaście, może dwadzieścia kilka lat temu, wina południowoafrykańskie zalegały głównie dolne półki sklepowe. Większość wina produkowanegow tym kraju służyła do destylacji brandy. Był jednak czas w historii win południowoafrykańskich, że vin de Constance było jednym z najbardziej znanych i poszukiwanych win na świecie. Według niektórych źródeł (Nicholas Faith) wiele lat po śmierci Ludwika XVI odkryto zapiski o zasobach jego piwnicy. Okazało się, że było w niej nieco burgundów, kilka win bordoskich i kilka tysięcy butelek Constantii! Swój splendor, po stu latach niebytu, wino to odzyskało dopiero w latach 80. i 90. XX wieku. Przez blisko dwa stulecia na winiarstwo południowoafrykańskie wpływ miała okupacja brytyjska, klęska filoksery, wojny burskie, dwie wojny światowe, kryzys ekonomiczny, apartheid, zerwanie więzów z Wielką Brytanią, powstanie RPA w 1961 roku, opór czarnej większości, sankcje ekonomiczne w związku z uznaniem w 1966 roku przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ) polityki apartheidu za zbrodnię przeciwko ludzkości. Po I wojnie światowej Związek Południowej Afryki podjął próbę zapobieżenia kryzysowi w branży winiarskiej. W 1918 roku powołał Kooperatiewe Wijnbouwers Vereniging van Zuid Afrika (KWV), organizację mającą na celu ustabilizowanie rynku wina. Polityka KWV stabilizowała rynek wina, jednak z ogromną szkodą dla jakości produkcji winiarskiej. Po filokserze zaczęto sadzić mniej szlachetne, wysokowydajne odmiany winorośli, dające niskiej jakości wina. Winiarstwo południowoafrykańskie uległo dramatycznej zmianie dopiero w połowie lat 90. XX wieku, po zniesieniu apartheidu i dojściu do władzy Nelsona Mandeli. Likwidacja apartheidu, wielokrotnie potępianego przez społeczność międzynarodową, w tym ONZ oraz Commonwealth, była zbawienna w skutkach dla winiarstwa południowoafrykańskiego Słynny system kwotowy KWV, powodujący duże szkody w prawdziwym winiarstwie, powoli przestawał funkcjonować, zaczęto cenić jakość a nie ilość.
Dla południowoafrykańskich producentów wina transformacja z lat 1993 i 1994 zapowiadała erę potencjalnego dobrobytu. Jednak otwarcie, niemal z dnia na dzień, na rynki światowe, stwarzało wyzwanie, jakim było zmierzenie się win południowoafrykańskich z konkurencją międzynarodową i powszechną próbą degustacji porównawczych. Winiarze południowoafrykańscy szybko jednak zaczęli chłonąć i adaptować do ich warunków nowe techniki i style win. Zaczęli systematycznie wymieniać zarówno winorośl zarażoną wirusem liściozwoju, jak i dostosowywać właściwe klony winorośli do warunków lokalnych. Drugą istotną sprawą stała się potrzeba podniesienia wizerunku południowoafrykańskich win za granicą, aby wyjść poza schemat tanich win typu Kumala, wypełniających półki w marketach. Młodzi winiarze otwarli się na nowe obszary winiarskie, kilka starych zostało odkrytych na nowo (Tulbagh i Swartland), zaczęły pojawiać się wielkie nazwiska związane z rewolucją winiarską na Przylądku, by wymienić tylko kilka z nich — Chris i Suzaan Alheit, Eben Sadie, Rosa Kruger, Adi Badenhorst, Paul Kluver, Erni Els, Bruwer Raats… Ponad 25% wszystkich winnic w RPA ma zaledwie kilkanaście lat, co świadczy o dużej dynamice rozwoju po prawie stuletniej stagnacji branży winiarskiej. Młodzi producenci zaczęli szukać innych, najczęściej chłodnych obszarów winiarskich w pobliżu wybrzeża. Nie bez znaczenia miała też cena ziemi na tych obszarach, która na tradycyjnych obszarach winiarskich (Stellenbosch, Franschhoek, Paarl) dla ambitnych, młodych winiarzy była i nadal jest zbyt wysoka. W końcu lat 90. i na przełomie tysiąclecia nastał czas dla południowego wybrzeża Przylądka. Pojawiły się niezwykłe, całkiem nowe dystrykty i okręgi winiarskie —►Elgin, ►Cape Agulhas, ►Elim, ►Walker Bay, ►Bot River, ►Hemel-en-Aarde Valley. Pierwszy naprawdę wielki skok jakościowy nastąpił w winnicach ►CapePoint Vineyards, ►Diemersfontein, ►Dorrance Wines, ►Ernie Els Wines, ►The Foundry, Guardian Peak, Hermit on the Hill, ►Lammershoek Winery, ►Luddite Wines, ►Raats Family Wines, ►Rijk’s Private Cellar, ►Rudera Wines, ►Sadie Family Wines, ►Shannon Vineyards, ►Tamboerskloof Wine. Blisko 60 winnic powstało lub zabutelkowało swoje pierwsze wino w samym 2000 roku. Powoli historia ulegała zmianie, wina południowoafrykańskie zaczęły być znane i cenione (szczególnie rodzimy ►pinotage). Uroda winnic południowoafrykańskich nie ma sobie równych w świecie. Dwa oceany, góry, doliny, widoki, zachody słońca, ►Cape Floral Kingdom, zróżnicowane cenowo zakwaterowanie i znakomite restauracje, spowodowały coraz większy napływ turystów do tego niezwykłego zakątka świata. W większych winnicach turysta znajdzie apartamenty do wynajęcia, znakomite restauracje, okazję do grillowania na wolnym powietrzu i oczywiście możliwość degustowania win. W dużej mierze, poza turystyką, ten niezwykle piękny kraj winiarski budzi za interesowanie miłośników win ekologicznych. Wiele winnic w różnych dystryktach,z uwagi na cechy klimatyczne, praktycznie nie wymaga specjalnych, chemicznychzabiegów agrotechnicznych. Wina z Cape umacniają swoją renomę w ►Starym Świecie i ►Nowym Świecie. Zarówno dla producentów, jak i konsumentów win, RPA jest nadal krajem nieco tajemniczym, który wydaje się zacierać różnicę między Nowym a Starym Światem.
Jedwabiste wina, o dojrzałym, owocowym zapachu i smaku, czasami nieco ziemistym, z dosyć powściągliwym, umiarkowanym finiszem wydają się bliższe winom europejskim. Nie do końca mają więc charakter ekstrawertywnych, owocowych, potoczystych, łatwych — w dobrym tego znaczeniu — win Nowego Świata, tak lubianych w Polsce. Z powodu ogólnie ciepłego klimatu winogrona są tu bardzo dojrzałe (szczególnie czerwone), pozwalając uzyskać wina pełne, soczyste, o wysokiej zawartości alkoholu. Chłodne bryzy oceaniczne pomagają winom zachować żywą kwasowość i świeżość przyjazną dobrej kuchni. Większość win stołowych jest odmianowa, bardziej przystępna dla konsumentów na całym świecie. Od połowy lat 90. eksport win zaczął gwałtownie rosnąć. Początkowo jedynie Stany Zjednoczone nie brały na poważnie importu win z RPA, głównie ze względu na kilkadziesiąt lat apartheidu. Obecnie największym odbiorcą win południowoafrykańskich jest Wielka Brytania, a za nią kraje europejskie, takie jak Holandia, Niemcy i Szwecja, coraz ważniejszymi odbiorcami są Stany Zjednoczone, Chiny, Kanada i kraje afrykańskie. Być może dołączy do nich Polska. W 2021 roku RPA była ósmym producentem wina na świecie (4,1% produkcji światowej). W ciągu 5 lat eksport RPA (2014–2018) wzrósł o 25%, wartościowo zaś — o 12%. Lepszy wynik uzyskała tylko Nowa Zelandia, która zanotowała wzrost w tym samym czasie o 36%, wartościowo o 20%. Roczne zbiory w 2019 roku wyniosły 1 247 522 ton (973,6 mln litrów), z czego 86% przypadło na wina. Pozostałe przetwarzano na brandy, spirytus, koncentrat soku gronowego itp. Areał winnic południowoafrykańskich, z powodu dramatycznej suszy w ostatnich latach, jest nieco mniejszy niż dawniej i wynosi około 95 500 ha — 55,1% białych odmian (w 1990 r. — 84%), 44,9% odmian czerwonych. W przemyśle winiarskim, bezpośrednio lub pośrednio, pracuje około 270 tys. osób. Rocznyeksport wina między rokiem 1994 a rokiem 2017 wzrósł 10-krotnie. Jest tu ponad 600winnic produkujących 6000 win, z czego około połowa jest eksportowana. Republika Południowej Afryki zadziwia świat swymi żywymi sauvignon blanc, kremowymi chardonnay, miodowymi chenin blanc i jedwabistymi pinot noir. System ►Wine of Origin(WO), istnieje od 50 lat, ale niektóre ►regiony i ►dystrykty, nie mówiąc już o ►okręgach, nie są powszechnie znane poza RPA, a cechy regionalne są nadal tylko częściowo zdefiniowane. Republika Południowej Afryki uważana jest za kraj winiarski Nowego Świata, chociaż pierwsze winogrona tłoczono tu już ponad 360 lat temu. Większość prezentowanych w książce winnic lub winiarni jest wysoko oceniana przez winiarskich pasjonatów. Część z nich może jeszcze nie reprezentuje najwyższego poziomu, ale pojawiły się w publikacji z uwagi na to, że często są jedynymi lub nielicznymi, pionierskimi winnicami w danych apelacjach. Około 95% winnic RPA znajduje się w ►Western Cape (40% w regionach►Breedekloof, ►Klein Karoo, ►Robertson i ►Cape South Coast, a 45% w regionach ►Swartland, ►Stellenbosch, ►Franschhoek i ►Paarl).




